derpalicious





Raz, dwa i trzy. Krok po kroku, od lineartu do wersji finalnej, przedstawiciel (narazie bezimienny) rasy zwanej Chakidie, narazie bardzo nieużywanej.

Pozostając w temacie tej rasy, trochę poglądowych szkiców rysowanych jeszcze podczas pobytu u Sasa. Thabo i jego kumpel-fajtłapa, znaczy się, Thabo jest fajtłapą sam w sobie, ale taką bardziej żwawą fajtłapą, niż ten drugi.

gorąco karrwa
lineart dwóch obleśnych ludzi zmęczonych upałem, wersja kolorowa na dA.
I jeszcze jedno z klimatów Demonologicznych, porównanie Niki i szopiej współlokatorki.
To właśnie jej Szop zawdzięcza swoje krzywe snake bites i monroe, ogólnie, osoba ta motywuje go do jakiegokolwiek działania, ewentualnie gania z wenflonem po domu, by zmotywować jeszcze bardziej.
Jeśli dobrze pójdzie i jej nie zderpię zbyt mocno, będzie to oficjalnie pierwsza rozumna żeńska postać w tym uniwersum.
Prace wybrane z dA:

madame hakachiii by ~Zmrok on deviantART Nasza śliczna madame Hakachi
czemo on by ~Zmrok on deviantART Biedny Shin, jemu to zawsze piach w oczy i coś innego gdzieś indziej!
dark evil tits by ~Zmrok on deviantART I pracka najnowsza, ludzka forma zła.

Mało rysuję pojedynczych obrazków, bo siedzę więcej nad komiksem, który jest do przeczytania tu:
rottenside.smackjeeves.com
No i na moim dA, ale tam jest wszystko, to wstyd wspominać nawet.


Na zakończenie zarzucam fotografią rzeki gdzie jest dużo zabawnego szlamu, ślimaków i innych darów przyrody do wyławiania i rzucania w nieszczęśnika bywającego tam ze mną.



to polish or not to polish

Tak sobie myślę, wstawię tutaj pierwsze 6 stron Rottenside - bo właściwie nigdzie indziej nikt tego nie czyta ;). Nie wiem, trochę się nie znam na publikowaniu komiksu w necie, mam już nawet smackjeeves ale i tam zero zainteresowania że o komentarzach nie wspomnę. Rozważałam niedawno publikowanie również w wersji polskiej, ale w sumie nie wiem, czy mi się chce  to komukolwiek zrobi większą różnicę.
A krytyka by mi się przydała, bo niby fajnie, niby coś robię, ale, niczym pewien znany retriever, nie mam pojęcia, co robię.





O czym konkretnie jest Rottenside? Trochę trudno mi to opisać, ale niechaj będzie w paru słowach: ludzie i mutanty, randomalna nawalanka, klimaty pseudonaukowe i taka dosyć niedaleka przyszłość. No i spora dawka kocich uszek, ale to już chyba na pierwszy rzut oka widać.
Spolaczyć, czy nie?

Szkice pocieszenia

Dla tych, którym chciało się czytać ostatnią, długą i piśmienniczo-OCkową notkę (czyli nikogo, bo i tak na liście obserwowanych tą notkę wyświetli wam wyżej, haha).
Cath, przestać być taka wysoka i ogólnie nieproporcjonalna, bo rude ma przez ciebie jeszcze większe kompleksy. Czemo ten skan jest taki jasny, blok z Tesco, skaner  z Tesco, powinny być kompatybilne!
Jak kiedyś mi było 'gorzej', to zaraz łapałam Shin albo Kajetana i rysowałam pociętych albo z przestrzelonym łbem, teraz będąc w swoistym dołku-stanie krytycznym lubuję się w rysunkach typu 'no cho cię przytulę i będzie dobrze', starzeję się, wiem.
Trochę Szopa-jełopa, z kawą, a jakżeby inaczej. Skróciłam mu włosy, uprościłam kolory (czego i tak tu nie widać) i go trochę oszpeciłam (masz sadło jak siedzisz, uahahahaha, nikt się przed tym nie uchroni, nikt, nawet mój OC, cóż za troll-autorka ze mnie, uahaha...). Będzie jednak zawsze miał czerwone trampki, nie czarne. I włosy tak bardziej krzywo przycięte i podfarbowane, w sumie nieskazitelny wygląd nie pasuje mi do jego stopnia tzw niedojebania (a miałam nie bluźnić na blogu, Cade, co ty ze mnie robisz...). Tak, masz astygmatyzm, krótkowzroczność, problemy z ciśnieniem i głupiego kumplo-chłopaka, a na dodatek schody po bokach takie, jak ja!
Seksualna, niebezpieczna Vicky, sam koncept świni w trzech stanikach chodził za mną od bardzo dawna, jeszcze za czasów podstawówki; jak rysowałam swoje świnki morskie na plaży, to miały na sobie coś w ten deseń (potem Saske mnie uświadomiła, że to mógł być wpływ rosyjskiej animacji pt. 'Nu pogodi' lub też 'Wilk i zając', nie moja kreatywność), no w każdym razie, kolejny raz się okazuje, że dewiantem się trzeba po prostu urodzić. Albo oglądać ruskie bajki.
Podczas rysowania tego usiłowałam sprawdzić w internecie, ile świnia powinna mieć gruczołów mlecznych, skończyło się na przeszukiwaniu stron typu agrofoto, niczym anonimowy zoofil.


Wstawiam też link do wypełnionego niedawno meme, bo chyba jako plik graficzny jest trochę za duże jak na blogspota:
http://fav.me/d55bq22
Bardzo fajnie się to wypełniało.